Problemy w biznesie biorą się z tego, że przedsiębiorcy, menedżerowie i pracownicy nie posiadają dobrze rozwiniętej przedsiębiorczości. Przedsiębiorczość pozwala ci przełamywać bariery obrotów i zysków w twoim biznesie.
Problemy w biznesie zwykle widzimy jako kłopoty w procesie – klienci nie kupują po danej cenie, transport towaru się opóźnia, produkcja towaru wykazuje poziom wadliwości 65%, ekolodzy organizują demonstracje itd. Próbujemy je też naprawiać na poziomie procesu – szukamy tańszych dostawców, bardziej pewnych przewoźników, wpłacamy datek na organizację ekologiczną, wdrażamy normy jakościowe ISO. I na jakiś czas mamy spokój. Później lub wcześniej pojawia się jakiś nowy kłopot, więc znów coś robimy. Po paru latach dochodzimy do biegłości w gaszeniu biznesowych pożarów i przestajemy się nimi martwić. Traktujemy je jako nieodłączną część biznesu, a własne zdolności w ich rozwiązywaniu traktujemy jako powód do dumy.
Gdyby zejść poziom niżej, mogło by się okazać, że problemy mają kilka wspólnych przyczyn. Być może trzeba zmienić swoje zachowania przedsiębiorcze czyli zmienić obszar działalności na jakiś o wyższym zysku możliwym do uzyskania (np. z marży 2% na marżę 10%) lub zmienić obszar działalności na bardziej wydajny w stosunku do istniejącego (np. zmienić system sprzedaży z masowego na niszowy). Zachowanie przedsiębiorcze ma wiele cech wspólnych ze strategią biznesową. W zależności od tego jaką przyjmiesz, takie będziesz osiągać wyniki.
Gdyby zejść jeszcze poziom niżej, to okaże się, że problemy wynikają z pewnych cech postawy przedsiębiorczej czyli z tego na jakiej podstawie wybierasz strategię biznesową. W postawie biznesowej dużą rolę odgrywa wiedza, zarówno ogólna życiowa, jak i specyficzna biznesowa. Mnóstwo właścicieli tradycyjnych biznesów, m.in. osiedlowy sklep z warzywami, zakład mechaniki samochodowej, lokal fryzjerski, nie przejmuje się przedsiębiorczością na tym poziomie. W wirze gaszenia pożarów na poziomie procesu zapominają o podstawowych zasadach biznesu. A potem dziwią się, że niezależnie jak bardzo się starają, największą kwotą miesięczną jaką mogą zarobić jest 5 tysięcy złotych.
…czy pamiętasz na przykład, że tak naprawdę w biznesie chodzi o to by kupić tanio i sprzedać drogo?
Ekonomista R. Cantillon zauważył, że istniejące między rynkami różnice cen stwarzają okazję, by „kupić tanio i sprzedać drogo”. Zjawisko to uznał za szansę dla tych, którzy zidentyfikują i wykorzystają te różnice – nazwał ich właśnie przedsiębiorcami. Jeśli to pamiętasz, to możesz poszukać rynków, na których twój produkt może przynieść ci wyższy zysk. Po co szarpać się za 2 złote zysku na sztuce, jeśli istnieją firmy lub osoby prywatne które na pniu kupią po cenie dającej ci zysk 5 złotych na sztuce?












