Dlaczego branża "wypaleniowa" jest zawsze na topie? | Drukuj | RSS
Baza wiedzy - Pomysły na biznes
27.04.2009.

Wypalenie. Równowaga. Work-life balance. Dobre życie. Jakkolwiek marketingowo to ubrać, sens pozostaje ten sam. Rynek na usługi i produkty związane z pomiarem i zwalczaniem wypalenia jest samoodnawiającym się źródłem. Dlaczego? Oto 5 najważniejszych powodów.

Powód 1) Wypalenie ma społeczną akceptację jako „normalny” problem

Pojęcie wypalenia (ang. burnout) pojawiło się po raz pierwszy w literaturze psychologicznej w latach siedemdziesiątych. Zjawisko to nie było wcześniej zupełnie nieznane. Jednak oficjalnie rzadko uznawano jego istnienie i równie rzadko otwarcie nad nim dyskutowano. W niektórych zawodach był to temat tabu. Jego podjęcie uważano za równoznaczne z przyznaniem, że czasami profesjonaliści postępują nie do końca profesjonalnie. Jeśli już uznawano istnienie wypalenia, to przypisywano je bardzo nielicznej mniejszości, którą w dodatku etykietowano jako „jednostki o oczywistych zaburzeniach psychicznych”.

Tego typu podejście sprawiało, że trudno było prowadzić badania nad wypaleniem, nie mówiąc o jakimkolwiek poważnym traktowaniu na forum publicznym lub naukowym. Jednak ofiarność i samozaparcie pionierów badania wypalenia jako zjawiska psychologicznego spowodowały, że udało się zebrać dostateczny materiał, który można było opublikować. To właśnie dzięki tym pierwszym artykułom nastąpiła zdecydowana zmiana opinii co do wagi i powszechności wypalenia. Profesjonaliści zatrudnieni w zawodach, których istotą jest praca z ludźmi, zdecydowanie potwierdzili zarówno istnienie zjawiska wypalenia, jak i jego znaczenie jako ryzyka zawodowego. Z wywiadów badawczych wynikło bardzo jasno, że świadczenie usług lub zapewnianie opieki może być bardzo wymagającym i angażującym zawodem, i że wyczerpanie emocjonalne (prowadzące do pozostałych wymiarów wypalenia) nie jest niezwykłą reakcją na przeciążenie taką pracą.

(c.d. poniżej...)


Od czasu tych skromnych początków wiedza o wypaleniu i zrozumienie tego zjawiska rozwinęły się w sposób imponujący. Obecnie uważa się je za ważny problem indywidualny i społeczny.

Powód 2) Podstawowa przyczyna wypalenia pozostaje od wiek wieków niezmieniona — i taka też pozostanie na wieki wieków

Zasadnicza przyczyna wypalenia tkwi w naszej potrzebie sensu życia. Chcemy wierzyć, że nasze życie ma sens, że to, co robimy — a zatem i my sami — jest pożyteczne i ważne. Gdy ludzie próbują znaleźć sens swego życia w pracy i mają poczucie, że zawiedli w procesie tworzenia tego sensu, wynikiem jest wypalenie.

Co czyni poszukiwanie sensu życia tak potężną siłą? Przyczyną jest podstawowa tragedia, której wszystkie istoty ludzkie muszą stawić czoła tzn. ostateczność i nieuchronność śmierci. Nasza potrzeba, aby wierzyć, że to, co robimy ma sens, jest naszym sposobem radzenia sobie z udręką spowodowaną przez świadomość, że jesteśmy śmiertelni. Aby uniknąć i zaprzeczyć śmierci, musimy czuć się bohaterami, wiedzieć, że nasze życie ma sens, że liczy się w wyższym, „kosmicznym” porządku rzeczy.

To właśnie dlatego wypalenie zwykle występuje u ludzi mających ambitne cele i duże oczekiwania w momencie podejmowania pracy w takich dziedzinach jak pediatria, pielęgniarstwo, doradztwo w sprawach zarządzania, zarządzanie, nauczanie przedszkolne, opieka społeczna i zdrowie psychiczne. We wszystkich tych zawodach wymagania co do pracowników są wysokie — kwalifikacje zawodowe odpowiednio udokumentowane teorią i praktyką, silna motywacja, identyfikacja ze swoją pracą. Jeśli ci wysoko wykwalifikowani pracownicy nie czerpią z pracy poczucia sensu istnienia, gdy nie udaje się im zrealizować celów zawodowych i czują się niezdolni do skutecznego działania, wówczas stają się podatni na wypalenie.

Powód 3) Alternatywy dla leczenia wypalenia są szkodliwe dla zdrowia i życia

Ludzie wypaleni czują się zablokowani, uwięzieni w pułapce. Większość z symptomów wypalenia można interpretować albo jako bezpośrednie efekty utraty autonomii (poczucia wpływu na zdarzenia zachodzące w życiu) lub jako próby niedopuszczenia do dalszego ograniczenia autonomii, jej odzyskania, skompensowania lub zmniejszenia subiektywnego wpływu jej utraty (w tym aspekcie autonomia może być podobna do dysonansu poznawczego). Wyjaśnia to hyperaktywność, którą tak często można zaobserwować we wczesnych fazach procesu wypalania się, oraz późniejszą hypoaktywność, brak energii, uczucia depresji i wyczerpania, obniżoną samoocenę, ciągłe uczucie zmęczenia i pogarszanie się relacji z całym środowiskiem społecznym lub jego częścią. Wycofanie się z pracy czy odsunięcie się od klientów może zmniejszać prawdopodobieństwo dalszej utraty autonomii. Postawy dehumanizujące czy dystansowanie się są więc nie tylko sposobami rozładowania agresji, ale mogą być także próbą odzyskania autonomii. Zaabsorbowanie samym sobą, które możemy obserwować u wielu wypalonych osób, nadużywania narkotyków, objadanie się, uchylanie się od pracy i zamykanie się „w kokonie” mogą kompensować utratę autonomii i zmniejszać jej subiektywne oddziaływanie.

Powód 4) Wypalenie nie kończy się w momencie osiągnięcia sukcesu

W momencie osiągnięcia celu, odniesienia pożądanego celu, występuje zjawisko tzw. „smutku zwycięzcy”. Mianowanie na wysokie stanowisko, nominację profesorską, nagrodę literacką, zdobycie Oscara, całej korony Himalajów lub obu biegunów — jestem na szczycie i co teraz? Czym mam się zająć, żeby nie zwariować? Czy znajdę coś co mnie na nowo rozpali do działania? Jeśli człowiek nie jest w stanie postawić sobie kolejnego celu, popada w wypalenie. Nie ma dalszych ambicji, aspiracji, marzeń ani pomysłów. To oznacza, że praca z klientami trwa, potencjalnie, do końca życia. Z biznesowego punktu widzenia jest to perspektywa bardzo kusząca.

Powód 5) Możliwości nowych produktów i usług są nieograniczone (a przynajmniej na razie ich nie widać)

W walce z wypaleniem istnieją tylko dwa podejścia. Nic nowego tutaj się nie wymyśli.

Podejście pozytywne — wzmacniające zasoby — polega na wyposażeniu reprezentantów zawodów narażonych na wypalenie oraz adeptów przygotowujących się do tych zawodów w ogólne kompetencje radzenia sobie ze stresem. Chodzi o takie przygotowanie zawodowe, w którym uwzględni się umiejętności społeczne, kompetencje komunikowania się i właściwego wykorzystywania potencjałów empatii i zaangażowania. Istotne jest także zwrócenie uwagi na rozwój pozytywnych ocen doświadczeń życiowych i możliwości kontroli sytuacji zawodowych. Wzmacniając mechanizmy kontroli i samoświadomość można jednocześnie obniżać zagrożenia wynikające z narastającego poczucia zależności i bezradności wobec sytuacji stresu.

Strategia negatywna — minimalizująca czynniki ryzyka — powinna być w pierwszym rzędzie nastawiona na obniżenie i eliminowanie uciążliwości zawodowych, zwłaszcza pochodzenia makrospołecznego (niskie zarobki, niski status społeczny, braki materialne i organizacyjne). Stres można obniżać także poprzez właściwy wypoczynek i odnowę psychofizyczną oraz kreatywne spędzanie wolnego czasu i pielęgnowanie zainteresowań pozazawodowych (hobby). Strategia negatywna powinna jednak także uwzględniać niekorzystne cechy podmiotowe takie jak: nieracjonalne przekonania, tendencje ucieczkowe i brak rzeczywistych kompetencji zawodowych.

Jednak jeśli chodzi o formę konkretnych narzędzi lub aktywności, które wykorzystują którąś ze strategii do zwalczania emocjonalnego otępienia, pole do popisu jest nieograniczone. Zawsze można przecież wymyślić coś bardziej inspirującego, bardziej angażującego, łatwiejszego do wykonania, przyjemniejszego do wykonania, pasującego do indywidualnych preferencji danej osoby. Rozwiązania „dla każdego” nie sprawdzają się, ponieważ każdy człowiek jest unikalny i potrzebuje unikalnego zestawu antywypaleniowego.

Jeśli interesuje cię branża wypaleniowa, teoretyczne podstawy (a zarazem inspiracje produktowe) znajdziesz w książce „Wypalenie zawodowe” pod redakcją naukową Heleny Sęk (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2009). Jest to siódmy tom serii „Nowe tendencje w psychologii”. Książkę znajdziesz w księgarni www.ksiegarnia.pwn.pl , wpisując w pole wyszukiwarki tytuł. Szukaj pomarańczowej okładki. Wykorzystanie za zgodą Wydawcy. Książka z racji ładunku wiedzy naukowej nadaje się głównie dla trenerów/szkoleniowców oraz lubiących czytać pracowników.