PrzepisNaBiznes.pl Artykuły, wywiady Szkoła języka chińskiego - wywiad z Pawłem Prusem

Szkoła języka chińskiego - wywiad z Pawłem Prusem

AddThis Social Bookmark Button

Skąd pomysł na to, by założyć szkołę nauki języka chińskiego? Masz coś wspólnego z Chinami?

Owszem. Jakiś czas temu byłem w Chinach, w trakcie studiów, ze względu na to, że pisałem pracę magisterską na temat związany z Chinami. Tak zaczęła się moja fascynacja Chinami. Podróżowałem po tym kraju, zwiedzałem zabytki i po powrocie do Polski postanowiłem zrealizować jakiś pomysł związany z tematyką chińską. Zdecydowałem się na szkołę uczącą języka chińskiego, zwłaszcza, że takiej placówki nie ma jeszcze w Trójmieście.



Gdzie skierowałeś swoje pierwsze kroki w celu założenia firmy?

Postanowiłem udać się do Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości. Miałem też pomysł na firmę zajmującą się handlem z Chinami i równocześnie „urodził się” pomysł ze szkołą językową. Szkołą działa od września i muszę przyznać, że perspektywy rysują się nadzwyczaj dobrze. Jest popyt na naukę języka chińskiego. Niebawem chcemy ruszyć z nauką języka dla wszystkich grup wiekowych, łącznie z dorosłymi.

Nie prowadzisz szkoły w pojedynkę...

Szkołę prowadzę razem z kolegą, który jest aktualnie w Chinach, gdzie stara się zorganizować dla nas specjalny kurs w tamtym kraju. Dodatkowo chce nawiązać kontakt z osobą, która miałaby uczyć tego języka w Polsce. Nie chcemy, żeby szkołą zajmowała się tylko zagadnieniami stricte językowymi. Pragniemy zainteresować i zaproponować naszym słuchaczom również wiedzę o kulturze Chin i tamtejszych zwyczajach. Oprócz chińskiej obywatelki chcemy, by w naszej szkole uczyli studenci i absolwenci sinologii.

Jakie osoby są zatrudnione aktualnie w szkole?

Aktualnie zatrudniamy studentów, absolwentów sinologii i native speakera. W przyszłości chcielibyśmy oprzeć całą naukę właśnie na native speakerze. Na razie uczymy dzieci. Grupy mają około 6-7 osób. Po wakacjach zamierzamy rozpocząć kursy dla dorosłych i młodzieży gimnazjalnej.

Jak wysokie środki pieniężne przeznaczyliście na rozpoczęcie działalności szkoły?

Początkowo nie były one wysokie, ponieważ działamy przy Inkubatorze. Na razie staramy się dojeżdżać do klienta. W czasach, kiedy ludzie są zabiegani, nie mając czasu na to, by dostać się do nas bezpośrednio, taka forma działalności bardzo dobrze się sprawdza. Usługi oferujemy szkołom, które działają na terenie Trójmiasta.

Czy zamierzacie dotrzeć do szkół niepublicznych funkcjonujących na terenie Trójmiasta i im zaoferować swoje usługi?

Oczywiście, ale na takie rozwinięcie działalności planujemy przeznaczyć czas powakacyjny. Bardzo chcielibyśmy również trafiać do klientów indywidualnych oraz firm. Jesteśmy otwarci na propozycje ze strony osób chcących pobierać naukę języka chińskiego. Regularną naukę w salach z nauczycielami zaczynamy rozwijać. Kurs dla dorosłych rusza już od września.

Jak wygląda sytuacja szkoły uczącej języka chińskiego wobec Ministerstwa Edukacji?

Działamy w ramach Inkubatora i dzięki temu jesteśmy w stanie tę szkołę prowadzić. Dopiero później, po usamodzielnieniu się, chcemy rozpocząć działalność w jednym konkretnym miejscu. Wtedy będą potrzebne specjalne zaświadczenia i certyfikaty, o które już wystąpiliśmy.



 

Pomysły na biznes


Wniosek urlopowy