| Jak za darmo wypromować swój biznes? | | Drukuj | |
|
RSS |
| Baza wiedzy - Marketing | ||||||||||||||
| 21.10.2006. | ||||||||||||||
Strona 1 z 10
Sprzymierzeńcy, którzy pomogą Ci w darmowym marketinguMasz wielu potencjalnych partnerów marketingowych. Być może w niektórych z nich już teraz rozpoznajesz sprzymierzeńców. Inni są gotowi by nieść Ci pomoc i tylko czekają, by im to zasugerować. Ci sojusznicy mogą wprawdzie okazać się bardzo pomocni, ale to Ty musisz zainicjować ten proces. Musisz zasiać ziarno marketingu w ich umysłach, by wykiełkowało. Polegaj na przekazie ustnymPostaw się w takiej oto obrzydliwej sytuacji. Rozesłałeś pięć e-maili, ustawiłeś pięć tablic reklamowych, masz wspaniałą witrynę w sieci i umieściłeś informację reklamową w lokalnej gazecie. Twój marketing dociera do ludzi, postanawiają więc odwiedzić Twoją firmę. Zadajesz im pytanie: „Skąd dowiedzieliście się o naszej firmie?”. Bardzo często odpowiedź brzmi: „Przyjaciel mi was polecił”. (c.d. poniżej...)Z jednej strony jest faktem, że ludzie nie lubią przyznawać się do ulegania działaniom marketingowym, dlatego zwykle twierdzą, że zainteresowali się firmą dzięki rekomendacji przyjaciół. Z drugiej jednak strony rzeczywiście dość często zasięgają opinii znajomych przed odwiedzeniem firmy, dlatego w Twoim najlepiej pojętym interesie leży, by jak najwięcej starań włożyć w to, by takie pozytywne ustne rekomendacje (ang. word-of-mouth1) mogły powstać i być jak najszerzej rozpowszechniane. Jeśli przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku wszystko robisz dobrze, będziesz miał po Twojej stronie silne wsparcie marketingowe w postaci ustnych przekazów Twoich klientów. Jednak partyzanci marketingu znają kilka sposobów, by przyspieszyć ten proces. Pierwszy z nich polega na przygotowaniu prostego dokumentu, który należy wręczać tylko klientom dokonującym zakupu po raz pierwszy. Po każdych udanych zakupach występuje zjawisko znane jako „moment maksymalnej satysfakcji”. Trwa mniej więcej przez trzydzieści dni od chwili dokonania transakcji. Przez ten czas ludzie najchętniej będą mówić o swoim zakupie, częściowo z powodu rzeczywistego entuzjazmu, a częściowo po to, by utwierdzić się w przekonaniu, że podjęli właściwą decyzję. Dlatego wręczając im dokument wyszczególniający dobrodziejstwa płynące z korzystania z Twojej oferty, wkładasz im w usta właściwe słowa we właściwym momencie. Możesz też zadać sobie pytanie: „Do kogo jeszcze, oprócz mnie, chodzą moi potencjalni klienci?”. Właściciele miejscowej restauracji zadali sobie to pytanie i uzyskali odpowiedź: - do salonów piękności. Wiedząc to, zaoferowali dwa darmowe obiady każdemu właścicielowi salonu w promieniu czterech kilometrów od restauracji. Ci spróbowali jedzenia, polubili je i mówili o nim dobrze w swoich salonach — poprawnie rozpoznanych jako miejsca często odwiedzane przez potencjalnych klientów. Nie trzeba było wiele czasu, by lista rezerwacji zaczęła pękać w szwach, a przed drzwiami ustawiały się kolejki. Cena tego przełomowego wręcz chwytu marketingowego była niemal żadna — to zaledwie koszty dwóch darmowych posiłków dla każdego właściciela salonu piękności w okolicy. |
||||||||||||||
Przeczytaj także
- Parking strzeżony
- Talent do negocjacji
- Restauracja
- Drukarnia internetowa
- Przyjaźń a biznes
- Nie wszystkie towary muszą mieć wywieszkę z ceną
- Wymiana barterowa, czyli jak kupować bez pieniędzy
- Salon fryzjerski
- Prywatne przedszkole
- Pensjonat
![]() | Interesuje Cię ta tematyka? Masz pytania? Porozmawiaj na BiznesForum: |
| solo234 : WIOSKA WĘDKARSKA - domy całoroczne za miast... | |
| parnassus: pieczątki reklamowe | |
| dystrybutor: Dystrybutor-praca w domu | |
| korba09: Comiesięczne rozliczenie taxi | |
| korba09: Sklep zoologiczny |





















