Widziałem ostatnio specyficzne negocjacje. Dwie strony przekonywały siebie do swoich pomysłów. Chodziło o system rozliczeń między firmami. Ale tu nie jest najważniejszy temat. Ważna była struktura całego sporu.
Po tym jak padał argument to z drugiej strony był wysuwany kontrargument. Tak jak to się zazwyczaj dzieje. Jednak, co było ciekawe. Przez długi czas rozmówcy nie potrafili się przekonać do swoich racji. Przeciągali się lub tkwili w jednym miejscu na swoich stanowiskach. Pytanie, czemu?
Opowieść o musze
Z pewnością nie raz widziałeś muchę, która w letni ciepły dzień wleciała do pokoju a gdy okno zostało przymknięte miała problemy z wydostaniem się na zewnątrz. Pamiętasz jak się zachowywała? Co takiego robiła próbując wydostać się na zewnątrz? Widząc upragnioną wolność i swój cel namiętnie i uparcie uderza się o te „niewidoczną” przeszkodę. Raz po raz leci w kierunku szyby i odbija się od niej z dużą siłą.
Takie zachowanie mogło trwać nawet po kilka jak nie kilkanaście minut, a może czasem nawet nie przynosiło – z punktu widzenia muchy - upragnionego skutku, czyli wydostania się z pomieszczenia.
Powiedzenie ludowe
Ktoś mądry kiedyś powiedział, „Chyba musisz być idiotą, jeśli oczekujesz, że robiąc ciągle to samo będziesz miał inne rezultaty”.
Skoro nasza mucha ciągle uderza w te samo miejsce i jej się nie udaje to, jakie są szansę, że po raz kolejny skutek jej działania będzie pozytywny? A może jej się tym razem uda? Może się okaże, że tym razem ta niewidoczna przeszkoda zniknie?
Warto sobie na to pytanie odpowiedzieć zanim zaczniemy z kimś negocjować czy przekonywać do naszego zdania. Czy chce być jak mucha, która uparcie wybiera wciąż tą samą nieskuteczną drogę? Ciągle wysuwa te same argumenty widząc, że nie są skuteczne.
Sądzę, że już w pełni rozumiesz, że warto używać prostego mechanizmu. Jeśli coś nie działa zrób to inaczej, a jeśli działa, nadal działaj według schematu.
No dobrze, ale co zrobić, kiedy nie wiemy, co zrobić by było dobrze.
Patrz z drugiej strony
Odpowiedź jest prosta. Spójrz na problem lub daną sprawę z punktu widzenia tej drugiej strony. I z pewnością dostrzeżesz, że dla Ciebie jest ważniejsze zupełnie coś innego niż dla twojego przeciwnika, partnera lub rozmówcy.













