Komandosi kojarzą się nam z tajnymi akcjami wojskowymi. Piekielnie skuteczni, uderzają z zaskoczenia i nie pozostawiają po sobie śladów. W kinie i literaturze znany jest stereotyp „zimnego kapitana”, który bez mrugnięcia okiem wynurza się z ciemności, bez najmniejszego dźwięku podcina gardło nieświadomemu strażnikowi, a następnie ponownie stapia się z cieniem budynku. Czy taki zimny kapitan to dobry wzór do naśladowania dla menedżerów?
Na pewno, przynajmniej jeśli o chodzi o tę zimność, chłodną precyzję i przeraźliwie przejrzysty rozsądek. Te cechy komandosów możemy bez problemów przenieść na grunt korporacyjny i wykorzystać do skutecznego zarządzania działami, zespołami i pojedynczymi pracownikami. Samo wdrożenie zasad komandosów w zarządzaniu nie jest trudne. Zaraz się o tym przekonasz.
Co zatem mówią komandosi na temat rozsądku? Oto 15 praktycznych wskazówek.
Wskazówka 1.
„Postępuj racjonalnie i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem” — to zasada obowiązująca każdego szefa. Twój trzeźwy osąd, oparty na logicznym wnioskowaniu i dobrej analizie, jest twoją bronią wszędzie tam, gdzie zaczyna ci brakować wiedzy lub doświadczeń. Stoisz przed sytuacją, której nie było w książce? Masz problem, jakiego nie rozwiązywaliście na szkoleniu? Nie masz możliwości skorzystania z rady kogoś bardziej doświadczonego? Jeśli jesteś zdany tylko na siebie, zdaj się na swój zdrowy rozsądek. Przeanalizuj problem, rozłóż go na czynniki pierwsze. Wypracuj trzy lub cztery realistyczne rozwiązania. A potem postaw sobie pytania: „Które z nich NAJSZYBCIEJ prowadzi mnie do celu?”, „Które z nich pozwala NAJLEPIEJ zrealizować cel?”, „Które wymaga NAJMNIEJ ludzi?”, „Które jest NAJTAŃSZE?”. Na koniec zdecyduj — zależy ci na czasie, jakości, kosztach czy niskiej pracochłonności? I w zależności od tego podejmij finalną decyzję. Być może się pomylisz — to się czasem zdarza. Ale przynajmniej zrobisz wszystko, co w twojej mocy, by osiągnąć cel. Jeśli postępowałeś rozsądnie, nikt nie zarzuci ci świadomego błędu, a jedynie przypadkową pomyłkę.
Wskazówka 2.
W książkach i na szkoleniach możesz poznać wiele różnych technik kreatywnego myślenia czy realizowania projektów, metod zarządzania zespołem, koncepcji planowania itp. Pamiętaj, że żadna z nich nie jest idealna ani uniwersalna. Poznajesz ich wiele, by mieć wachlarz możliwości. Za każdym razem wybieraj z niego tę metodę czy narzędzie, które jest adekwatne do sytuacji. Nie zakładaj, że jeśli twoim ulubionym podejściem jest zarządzanie projektami albo coaching, to do każdego zadania możesz podejść projektowo, a problem każdego podwładnego rozwiążesz coachingiem. Dobierz technikę lub narzędzie do problemu, a nie do swoich subiektywnych preferencji. Z faktu, że lubisz jeść widelcem, nie wynika, że weźmiesz widelec do zupy.
Wskazówka 3.
To samo dotyczy sytuacji, w których uznajesz, że „ta technika jest moją najmocniejszą stroną, więc każdy problem będę przy jej pomocy rozwiązywał”. To błąd. To tak, jakbyś — jako żołnierz — uznał, że twoją najmocniejszą stroną jest walka wręcz, więc na czołgi pójdziesz z pięściami.
Wskazówka 4.
Nie daj się ponieść nowinkom i modom. Wielu doradców promuje wymyślone przez siebie techniki czy rozwiązania jako panaceum na każdy problem. Jeśli są to znane albo medialne osobistości, mogą nawet wykreować modę na swoje rozwiązania. A że wiele osób lubi być modnymi, trendy, nowoczesnymi, to ślepo małpuje te rozwiązania. I nie znaczy to, że owe rozwiązania są złe. To, że ktoś wymyślił aspirynę i reklamuje ją jako lek na ból głowy — to dobrze. Bo aspiryna to dobry lek. Ale tylko gdy boli głowa albo masz gorączkę. Nie korzystaj z niej, gdy doskwiera ci biegunka.
Wskazówka 5.
Jeśli zauważasz u siebie fascynację jakąś techniką, metodą czy narzędziem pracy — zacznij się kontrolować. Za każdym razem, gdy zacznie cię korcić, by skorzystać z tej metody, zadaj sobie pytanie: „A może jest inne, lepsze podejście?”.
Wskazówka 6.
Czasem sam u siebie tej fascynacji nie dostrzeżesz — mało kto ma aż tak obiektywne spojrzenie na samego siebie. Jeśli jednak widzą to u ciebie koledzy (mówią ci o tym wprost, ale żartują sobie, że „Kowalski nawet problem zatkanej toalety chciałby rozwiązać przez coaching”), to też zacznij uważać. Być może jesteś już zaślepiony jakąś ulubioną techniką, metodą albo filozofią myślenia.
Wskazówka 7.
Nigdy nie kieruj się poczuciem zemsty ani potrzebą „wymierzenia sprawiedliwości”. Co ci z tego, że odzyskasz w sądzie 1000 złotych, jeśli na adwokata wydasz 3000 zł? Owszem, udowodniłeś swojemu dłużnikowi, że to ty masz rację. Ale przed procesem miałeś stratę wynoszącą 1000 zł (tyle był ci winny dłużnik). Teraz masz stratę 2000 zł (na odzyskanie 1000 zł wydałeś 3000 zł).
Wskazówka 8.
Skup się na skuteczności, a nie na widowiskowości. Nie jesteś gwiazdą reality show. Masz do wykonania zadanie. Zrealizuj je metodą najskuteczniejszą, a nie najbardziej widowiskową albo najbardziej ulubioną.
Wskazówka 9.
Od dowódcy oczekujemy samodyscypliny i sprawności psychicznej. Zadania nie mogą pozostać niewykonane z powodu słabości twojego charakteru. W planowaniu, podejmowaniu decyzji, realizacji zleconych działań nie możesz uwzględniać takich czynników, jak „nie chce mi się”, „może później”, „dziś zrobią sobie luźny dzień”, Po to masz czas wolny, urlopy, weekendy, by regenerować swoje siły fizyczne i psychiczne, a w efekcie w pracy działać w sposób pozytywny i zdecydowany. Jeżeli twoja kondycja psychiczna opada, raczej poproś o dzień wolny niż miałbyś działać na pół gwizdka. A potem wróć do pracy wypoczęty. Szybko wtedy nadrobisz zaległości.
Wskazówka 10.
Nie oczekuj, że zespół wykaże więcej samodyscypliny, tuż sam masz jej w sobie. Jako szef jesteś wzorcem dla podwładnych. Skoro wymagasz pozytywnej i zdyscyplinowanej postawy od innych, musisz sam ją prezentować. Inaczej utracisz autorytet.
Wskazówka 11.
Planowanie czasu, określanie, co kiedy zrobisz — to czynność, którą warto wykonywać regularnie. Akcje planuj przed wyruszeniem do boju. Gdy zaś nie jesteś na boncie, codziennie rano twórz plan dnia, a co poniedziałek plan tygodnia. To ułatwi ci kontrolę nad zadaniami, da poczucie bezpieczeństwa psychicznego (że o niczym nie zapomniałeś) i w efekcie wzmocni twoje pozytywne nastawienie do pracy.
Wskazówka 12.
Tego samego oczekuj od podwładnych. To, że nie pracują oni w pełni samodzielnie, a pod twoim dowództwem, nie oznacza, że cały czas prowadzisz ich za rękę. O dużej części swojego czasu decydują sami. Naucz ich więc zasad planowania i organizowania czasu, a potem sprawdzaj, czy je stosują. Oni także mogą zwiększyć swoją codzienną efektywność, pracując w zaplanowany i zdyscyplinowany sposób.
Wskazówka 13.
Usuwaj pokusy odciągające cię od żmudnej i nudnej, ale niezbędnej pracy. Np. jeśli wykonujesz zadanie wymagające skupienia, a jednocześnie niezbyt atrakcyjne, wyłącz telefon i program do poczty elektronicznej, zamknij drzwi Inaczej ciągle będzie w tobie tkwić pokusa odrywania się od nudniejszej pracy do ciekawszych przerywników: sprawdzania e-maili, odbierania telefonów od znajomych. Wówczas swoje podstawowe zadanie będziesz wykonywać dłużej, a może też i gorzej. Choć oczywiście, jeśli zadanie trwa dłużej niż półtorej godziny, co godzinę rób pięć minut przerwy regenerującej umysł — zrób kilka ćwiczeń, wypij kawę.
Wskazówka 14.
Naucz się oddzielać zadania „ważne”' od „absolutnie niezbędnych”. To kwestia priorytetów. Wiesz już, że jako dowódca nie poświęcasz czasu na sprawy nieważne. Te albo anulujesz, albo zlecasz podwładnym. Jeśli jednak nawet wśród spraw ważnych jest taki natłok, że nie dasz rady ich zrobić, zadaj sobie pytanie: „Co ma priorytet wysoki, a co bardzo wysoki?”. Innymi słowy — co jest tylko „dosyć ważne”, a co „kluczowe i niezbędne”. W sytuacji, gdy masz ograniczone zasoby (czas, ludzi), skup się tylko na tym, co naprawdę kluczowe i niezbędne, bez czego nie da się funkcjonować. A to, co tylko „dosyć ważne”, deleguj zespołowi (mówiąc jednocześnie, by od tej chwili skupili się na sprawach „dosyć ważnych”, a odpuścili sobie nieważne). To jak z samochodem. Działający silnik i cztery sprawne koła są kluczowe i niezbędne — musisz o nie zadbać, by móc jechać. Światła, które prawidłowo świecą, są dość ważne, ale nie niezbędne (od biedy bez nich pojedziesz). Naprawę świateł zleć więc podwładnym. Sprawne radio nie jest już ważne — odpuśćcie je sobie, skoro jest niewiele czasu i z czegoś trzeba zrezygnować.
Wskazówka 15.
Pamiętaj jednak, by kryterium niezbędności czy ważności nadawać z punktu widzenia celu jaki realizujesz, a nie swojego komfortu czy osobistych preferencji. Może hobbysta muzyki uzna światła za mniej istotne od radia. Ale jeśli celem jest jazda nocą...
Więcej wskazówek na temat zarządzania w stylu komandosów oraz wciągającą historię szpiegowsko-sensacyjną znajdziesz w książce „Komandosi w białych kołnierzykach” Rafała Szczepanika (Wydawnictwo Onepress, 2009). Książkę znajdziesz w księgarni www.onepress.pl , wpisując w pole wyszukiwarki tytuł. Szukaj czarno-białej okładki ze szpiegiem w bagnie. Wykorzystanie za zgodą Wydawcy.













