Z mojego doświadczenia wynika, że sprawa sprowadza się do elementarnej uczciwości między ludźmi. Proponuję, żebyś skoncentrował się na:
- udostępnieniu swoim pracowników możliwie pełnego dostępu do informacji
- przekazaniu swojej oceny sytuacji wzbogaconej o fakty (najlepiej jakiś raport, ranking - coś co trudno będzie podważyć)
- przekazaniu informacji o krótko i długookresowej strategii działania
- wskazaniu kluczowych obszarów i konsekwencji zmian
- pozyskaniu akceptacji dla twojego planu
- przydzieleniu zadań, które pozwolą wciągnąć pracowników w proces zmian.
Ogłoś zamiar wprowadzenia zmian oraz konkretne plany całemu zespołowi.
Plotka żywi się lękiem. Plotka żywiona strachem o przyszłość zawodową i finansową może mieć druzgoczące skutki. Skutecznie będzie usztywniać ludzi i utrudni - i tak już nie łatwą - sytuację.
Jeżeli to możliwe, nawiąż interakcję poprzez konsultacje z zespołem.
Rozmawiając z ludźmi możesz poznać ich obawy i pomysły. W przypadku lęku powinieneś dotrzeć do jego źródła. Być może ta osoba już wcześniej przechodziła jakąś poważną transformację i ma z tym złe skojarzenia. Jeżeli tak właśnie jest wysłuchaj jej wątpliwości i udziel odpowiedzi na dręczące ją pytania. Ważne jest - nawet jeżeli będziecie mówić o trudnych sprawach - aby twoja wypowiedź była logiczna. Musisz podkreślać, że celem zmian nie jest krzywdzenie ludzi. Celem jest poprawa sytuacji całej komórki organizacyjnej, czyli również osoby, która boi się tych zmian. W miarę możliwości wykaż, że ta osoba również skorzysta na tych zmianach.
Oswajaj ludzi z myślą, że zmiany są czymś naturalnym.
Generalnie ludzie o tym wiedzą jednak ich podejście sprowadza się do zdania: "Pewna jest tylko śmierć". Nic, więc dziwnego, że niechętnie myślą o jakichkolwiek zmianach. Twoim zadaniem jest oswoić ich z tym tematem. Nauczyć pozytywnie podchodzić do zmian, bo nie ma najmniejszego sensu z nimi walczyć.
Ja i mój zespół, kiedy planujemy prace na najbliższe dni mówimy, że chcemy znaleźć Magazyn Nowego Sera i śmiało zapuszczamy się w Labirynt w poszukiwaniu świeżych kawałków camemberta i goudy.
Prawdopodobnie myślisz, że zwariowaliśmy, dlatego zachęcam cię do lektury książki pt. "Kto ukradł mój ser?" Spencera Johnsona. Jasny przekaz tej książki pozwala łatwiej zaakceptować stałość zmian otaczającego nas świata. Dzisiaj razem z moim zespołem chętniej zakładam trampki i biegam po Labiryncie. Sam spróbuj.
Masz uwagi? Chcesz zadać pytanie? Napisz do nas:
trenerzy@grupa-kreatywna.pl
| Trenerzy Grupy Kreatywnej | |













