| Czas serwisów niszowych już minął... - wywiad z Krzysztofem Gibek | | Drukuj | |
|
RSS |
| Rozmowy o biznesie | ||||||||
| 08.04.2008. | ||||||||
Strona 1 z 3
Przygodę z aplikacjami internetowymi zacząłem 10 lat temu jako programista. Początkowo był to Perl, później PHP. Pracując w tej branży w pewnym momencie stwierdziłem, że nie bawi już mnie praca dla klientów, wykonywanie zleceń. Wtedy postanowiłem zrealizować swój pierwszy poważny projekt – Magoo.pl. Był to z założenia agregator promocji, czyli wyszukiwaliśmy oferty promocyjne, wyprzedaże w sklepach internetowych oraz tradycyjnych i zamieszczaliśmy je w serwisie. Nie można powiedzieć, że projekt zakończył się oszałamiającym sukcesem, ale dał nam bardzo dużo wiedzy i doświadczenia, które wykorzystuję w kolejnym projekcie. Jednak pozyskanie ponad 750 sklepów do współpracy uznać można za spore osiągnięcie. Problemem jest natomiast pozycjonowanie tego serwisu. Z jednej strony mamy duże porównywarki, które mają miliony ofert, z drugiej Magoo.pl, które ma niespełna 20 tyś ofert i są to oferty promocyjne. Jest to zatem problem dla klienta z czego korzystać. Czy z porównywarek, które mają pełno tych ofert, czy z Magoo.pl. Kto zaangażowany jest w ten projekt? Jeśli chodzi o Magoo.pl, to prowadzę go razem z Andrzejem Niklasem, który jest pasjonatem internetu. Projekt ma ponad dwa lata i pracując przy nim dużo się uczyliśmy o wymaganiach sklepów oraz konsumentów. Obecnie ciągle pracujemy nad ulepszeniem naszej strategii, tak by serwis zarabiał większe pieniądze, niż obecnie, bo pieniądze zarabia. Jest ruch, nie można go oczywiście porównywać z ruchem na wyszukiwarkach typu Ceneo albo Nokaut. Jest on skromniejszy, ale sklepy za niego płacą, są reklamy, również opłacane. Pracujemy jednak nad tym, by na niszowości tego serwisu, gdyż do takich należy go zaliczyć, wygenerować lepsze zyski. Jaka jest dokładnie wasza strategia. Dla wielu osób, które planują rozpocząć działalność w internecie podstawowy problem to jak zarabiać. Z założenia Wasz serwis jest bezpłatny dla użytkowników. Pieniądze pobieracie od sklepów. Jak dokładnie wygląda ta procedura? Zarabiamy na przekierowaniach. Działa to tak, że na początku każdy sklep dostaje od nas bonusowy darmowy kredyt w postaci określonej liczby punktów i te punkty są wykorzystywane na przekierowania, czyli normalny model pay per click. Jeżeli tych punktów zabraknie sklepowi, to może je dokupić on-line za pomocą płatności elektronicznych. Jeśli natomiast mieści się w tym limicie, to nasze usługi są dla niego bezpłatne. (c.d. poniżej...)Jaki jest stosunek sklepów, które wykorzystują pakiet bezpłatnych punktów do tych, które go nie przekraczają? Niestety większość nie wykorzystuje do końca pakietu. W całości wykorzystują go te sklepy, które mają bardzo dużo ofert i to jest logiczne. Natomiast są sklepy, które mają po 3, 4 promocje i one nie mają szans go wykorzystać. To jest niestety porażka naszych założeń. Poszliśmy na jakość ofert a nie ich liczbę. Rzeczywistość pokazuje jednak, że liczy się ilość. Powiedzmy sobie szczerze, że obecnie światem internetu rządzi google i jeśli masz do zaindeksowania milion ofert, to zarabiasz miliony, a jeśli masz do zaindeksowania 20 tys. ofert, to zarabiasz tysiące jak dobrze pójdzie. Im więcej ofert, tym więcej stron zaindeksowanych w google i więcej osób trafia na naszą stronę. Wspominałeś wcześniej, że jest to serwis niszowy. Niszowość to mała liczba odwiedzających, mała liczba kliknięć i tym samym niskie przychody. Czy model pay per click, który stosujecie, sprawdza się w takim serwisie jak Wasz? Z założenia chcieliśmy wyjść z fajnymi ofertami, które z różnych względów nie mieszczą się w porównywarkach cen, jak np. sklepy, które sprzedają ręcznie robione instrumenty muzyczne, pocztówki. Ich nie ma w porównywarkach cen. Chcieliśmy tego typu sklepy do siebie przygarnąć, co nam się częściowo udało. Jest jednak problem ze sklepami nieinternetowymi. Model pay per click jest dla nich dość karkołomny, bo co w takich przypadkach uznać za przekierowanie. Rozwiązaliśmy to w ten sposób, że przekierowaniem jest przejście na podstronę z danymi kontaktowymi i za to pobieramy opłatę. |
||||||||
Przeczytaj także
- Parking strzeżony
- Talent do negocjacji
- Restauracja
- Drukarnia internetowa
- Przyjaźń a biznes
- Nie wszystkie towary muszą mieć wywieszkę z ceną
- Wymiana barterowa, czyli jak kupować bez pieniędzy
- Salon fryzjerski
- Prywatne przedszkole
- Pensjonat
![]() | Interesuje Cię ta tematyka? Masz pytania? Porozmawiaj na BiznesForum: |
| solo234 : WIOSKA WĘDKARSKA - domy całoroczne za miast... | |
| parnassus: pieczątki reklamowe | |
| dystrybutor: Dystrybutor-praca w domu | |
| korba09: Comiesięczne rozliczenie taxi | |
| korba09: Sklep zoologiczny |





















